Wyróżnione

Polska vs Chiny

Spytałem Chata o edukację przedmiotów ścisłych w Chinach i Polsce. Oto, co odpowiedział:

Cały cykl edukacyjny w Polsce (12 lat nauki)

W polskim systemie (8 lat szkoły podstawowej + 4 lata liceum) sumaryczna liczba lekcji przedmiotów ścisłych zależy głównie od profilu wybranego w szkole średniej.

  • Wariant podstawowy (uczeń wybierający w liceum profil humanistyczny lub językowy):
    • Szkoła podstawowa (klasy 1–8): ok. 1 850 lekcji
    • Liceum (poziom podstawowy): ok. 1 150 lekcji
    • RAZEM: ok. 3 000 lekcji przedmiotów ścisłych w całym cyklu.
  • Wariant rozszerzony (uczeń wybierający w liceum profil mat-fiz, biol-chem lub matematyczno-informatyczny):
    • Szkoła podstawowa (klasy 1–8): ok. 1 850 lekcji
    • Liceum (poziom rozszerzony): ok. 1 800 lekcji
    • RAZEM: ok. 3 650 lekcji przedmiotów ścisłych w całym cyklu.

2. Cały cykl edukacyjny w Chinach (12 lat nauki)

W chińskim systemie (6 lat szkoły podstawowej + 3 lata Junior High + 3 lata Senior High) nacisk na przedmioty ścisłe jest ogromny na każdym etapie, a rok szkolny trwa dłużej.

  • Wariant standardowy / podstawowy (profil bez zaawansowanego rozszerzenia inżynieryjnego):
    • Szkoła podstawowa (klasy 1–6): ok. 1 890 lekcji
    • Junior High School (klasy 7–9): ok. 1 575 lekcji
    • Senior High School (poziom bazowy): ok. 1 050 lekcji
    • RAZEM: ok. 4 500 lekcji przedmiotów ścisłych w całym cyklu.
  • Wariant intensywny (STEM / GaoKao ścisłe) (odpowiednik polskiego profilu mat-fiz, przygotowujący do kariery inżynieryjnej):
    • Szkoła podstawowa i Junior High: ok. 3 465 lekcji
    • Senior High School (profil ścisły): ok. 2 100 lekcji
    • RAZEM: ok. 5 550 lekcji przedmiotów ścisłych w całym cyklu.

Główne wnioski z podsumowania:

  1. Przepaść na poziomie podstawowym: Chiński uczeń, który nie interesuje się naukami ścisłymi i wybiera ogólny profil, kończy szkołę z liczbą ok. 4 500 lekcji STEM. To o blisko 1 000 lekcji więcej niż polski uczeń, który celowo poszedł na profil matematyczno-fizyczny.
  2. Maksymalne rozszerzenie: Porównując uczniów o profilach wybitnie ścisłych, młody człowiek w Chinach przechodzi w trakcie swojej edukacji o około 1 900 lekcji przedmiotów ścisłych więcej niż jego rówieśnik w Polsce.
  3. Dodatkowy czas pracy: Wyliczenia te nie uwzględniają chińskich obowiązkowych wieczornych sesji samokształcenia w szkołach (Zixiu), podczas których uczniowie pod okiem nauczycieli rozwiązują zadania. Realna liczba godzin spędzonych nad przedmiotami ścisłymi w Chinach jest więc jeszcze wyższa.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Kwantowa przyszłość

Czy obchodzi nas, co będzie za lat 5, za lat 10, za lat 15?

Według polityków i dziennikarzy: nie, nie obchodzi.

Dlatego żadne tematy dotyczące przyszłości nie pojawiają się w debacie publicznej.

A szkoda, bo sztuczna inteligencja i w przyszłości komputery kwantowe zmienią świat, a my, jeżeli nie nadążymy za zmianami, będziemy biedę klepać, albo i gorzej, będziemy poddanymi imperium chińskiego.

Połączenie AI, analizującej dane, i komputerów kwantowych, dostarczających dane miliony razy szybciej niż najlepsze zwykłe komputery, da zwycięzcom technologicznym przewagę nie do odrobienia. „Winner takes it all”. Dlatego USA i Chiny wydają po 20-25 mld Eur rocznie na technologie związane z komputerami kwantowymi. Polska planuje przeznaczyć miliard Euro, ale przez 10 lat.

Europa, jako jeden organizm, wciąż mogłaby być konkurencyjna. Mogłaby, gdyby politycy i dziennikarze zaczęli sę martwić nie tym, co było, tylko tym, co będzie.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Nowy przedmiot szkolny

Gdybym był ministrem edukacji, wprowadziłbym nowy przedmiot: ZKSI (zetksi). Czyli „zrób w konia sztuczną inteligencję”.

Zadaniem uczniów byłoby tak pokierować „rozmową” z Chatem GPT na dowolny temat, żeby ten zaprzeczył sam sobie. Niedawno bardzo ciekawie „rozmawiałem” z nim o fabrykach amerykańskich w Niemczech w czasie wojny. Na początku Chat był komunikatywny, ale im więcej wymienialiśmy zdań, tym częściej odpowiadał, że nie wie.

Zagięcie ai to naprawdę zadanie przyjemne, acz wymaga pewnej wiedzy i inteligencji (prawdziwej). Tego się powinno uczyć w szkołach!

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Protest 27 maja

27 maja naukowcy będą protestować. Niestety, mam w tym czasie konferencję w Gdańsku, ale petycję o 3% PKB dla nauki podpisałem.

Dzisiaj pojechałem do Instytutu Fizyki PAN do Kolegi, żebyśmy zrobili pewien pomiar dyfraktometryczny. Z doświadczenia wiedziałem, że powinno to potrwać ok. 6 godzin. Okazało się jednak, że dyfraktometr ma lampę rentgenowską 6-letnią, która ma raptem 20% wydajności. Pomiar zamiast 6 godzin trwa 30 godzin.

Lampa kosztuje 40 tysięcy złotych, a sam dyfraktometr 2 miliony. Wykorzystywanie go w 20% to idiotyzm i strata 80% wartości dyfraktometru.

Instytutu Fizyki nie stać na zakup nowej lampy.

Dlatego Wszystkich namawiam: idźcie pod Sejm 27 maja o 13-tej. 3% dla nauki, 100% dla Polski.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Jacek Ukleja

Jacek Ukleja, wspaniały muzyk i plastyk był mężem mojej Kuzynki. Był, bo dwa dni temu zmarł. O dokonaniach Jacka można się dowiedzieć z wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Ukleja

Jak o Jacku myślałem, zawsze do głowy przychodziła mi Arwena z „Władcy Pierścieni”. Jak pamiętacie, Arwena słabła wraz z tym, jak Sauron, ucieleśnienie zła, rósł w siłę. Podobnie Jacek straszliwie przeżywał chamstwo, butę, prymitywność, pazerność, nieuczciwość tych, co rządzili nami w latach 2025-2023. Nie znałem nikogo, kto by tak dogłębnie przeżywał zło, które się nam wydarzyło.

Warto posłuchać Jego piosenek, obejrzeć Jego scenografie, żeby poczuć, że w Jego twórczości był nie tylko doskonały warsztat, ale i Uczucie, które czyni Artystę wielkim. A może nie tylko artystę, ale i każdego człowieka.

W wikipedii nie ma słowa o Żonie Jacka, Lidce. Szkoda, bo była Ona prawdziwą opoką, zwłaszcza w ostatnich latach życia Jacka, kiedy już nie miał sił na opuszczanie mieszkania.

Prześlijmy Lidce nasze myśli wsparcia i postarajmy się, żeby twórczość Jacka nie została nigdy zapomniana.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Kis me baby

Nie, nie zrobiłem błędu w słowie „kis”, bo chodziło mi Krajowe inteligentne Specjalizacje.

Kiedyś rozmawiałem z Finem. U nich też coś takiego jest, z tym że mają jedynie dwie specjalizacje: optoelektronikę lasy.

U nas jest takich specjalizacji ponad 150. Czy ma to jakikolwiek sens?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Rocznica

Jutro rocznica. Z tej okazji warto byłoby przypomnieć, jak Kaczyński z Macierewiczem we wredny sposób zbudowali popularność PiS-u, kłamiąc i obrażając żywych i zmarłych.

Cyniczne oszustwa polityków PiSu to jedno, ale jest coś gorszego: głupota ludzi, którzy w te oszustwa uwierzyli.

Zastanawiam się, jak to się stało, że połowa dorosłych Polaków uwierzyła w ordynarne kłamstwa. Jakim trzeba być kretynem, żeby wierzyć komisji historyka, muzykolożki, psychologa, a nie komisji specjalistów od wypadków lotniczych?

Czy bez kłamstwa smoleńskiego PiS by wygrał wybory w 2015 i 2019? Pewnie nie, nawet obiecując 500+.

Dobrze byłoby jutro o tym pamiętać. Kłamstwo smoleńskie to kamień węgielny pod polexit i powrót do unii z Rosją i Białorusią.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Murzynek Bambo

Z okazji Świąt przypomniał mi się uroczy wierszyk Tuwima:

Murzynek Bambo w Afryce mieszka,
Czarną ma skórę ten nasz koleżka.

Uczy się pilnie przez całe ranki
Ze swej murzyńskiej «Pierwszej czytanki».

A gdy do domu ze szkoły wraca,
Psoci, figluje — to jego praca.

Aż mama krzyczy: «Bambo, łobuzie!»
A Bambo czarną nadyma buzię.

Mama powiada: «Chodź do kąpieli»,
A on się boi, że się wybieli.

Lecz mama kocha swojego synka,
Bo dobry chłopak z tego Murzynka.

Szkoda, że Bambo czarny, wesoły,
Nie chodzi razem z nami do szkoły.

Wierszyk chyba jest na indeksie jako „rasistowski”. Według mnie, to głupota, bo żadnego rasizmu nie widzę. Także słowo „murzyn”, obecnie zakazane, nie ma żadnego pejoratywnego wydźwięku.

Za to zastanawia mnie staranne unikanie tematów afrykańskich przez polskie media. Brak przybliżania nam problemów Afryki odbija się także na braku polityki w stosunku do Afryki.

Obecnie ludność tego kontynentu to około 17%. Za 20 lat będzie 25%, a za 30 ponad 30%.

Niech nikt nie mówi, że to problem Afryki. Teraz wszystkie problemy są globalne. Najwyższy czas zainteresować się Afryką.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Shakowane konto na FB

Przedwczoraj Koleżanka poprosiła mnie na FB o numer telefonu. Podałem, bo Ją lubię. Potem napisała, że na whatsappie jest kod, który należy podać na FB. Myślałem, że to jakieś głosowanie na obraz, bo Koleżanka pięknie maluje. Jednak, kiedy dostałem info, że mogę dostać kasę z ikei, to już wiedziałem, że to oszustwo. Faktycznie konto Koleżanki było przejęte przez hackera.

Niestety, moja beztroska i zaufanie do Koleżanki spowodowały, że moje konto zostało przejęte i kilkuset moich Znajomych zostało poproszone o numer telefonu. Większość zadzwoniła do mnie, ale bardzo wiele Osób podało numer telefonu i naraziło się na atak hackera. Dwie z nich tak mi wierzyły, że podały swoje konta blickowe, co skończyło się na stracie 1000 zł. Na szczęście banki nie zaakceptowały przelewu!

Po zmianie hasła i stosując się do wskazówek FB chyba odzyskałem konto, aczkolwiek bardzo wiele Znajomych zablokowało mnie, czemu się nie dziwię.

Uważajmy na hackerów!!!

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Rafał Trzaskowski

Dwie przegrane RT w wyborach prezydenckich spowodowały, że zniknął z mediów. Przypominam, że dostał On około 10 mln głosów.

Jest powiedzenie „do trzech razy sztuka”. RT przegrał z Nawrockim nie dlatego, że był gorszym kandydatem, tylko…

No właśnie. Dlaczego w Polsce 50% głosuje na PiS i Konfy?

Mam kilka odpowiedzi:

i) bo mamy beznadziejną edukację,

ii) bo Kościół ogłupia ludzi,

iii) bo łatwiej wzbudzić w nieszczęśliwych ludziach nienawiść niż sympatię do innych.

Może są jeszcze inne powody, ale już te trzy powyższe wystarczą, żeby usprawiedliwić porażkę RT. Mamy w Polsce wielki deficyt polityków wykształconych i potrafiących ogarniać problemy naszego świata. Szkoda, żeby talenty RT się zmarnowały.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Wielki (?) sukces

Wygraliśmy z Albanią 2:1 grając beznadziejnie. Jeżeli tak będziemy grać ze Szwecją, to szans nie mamy.

Wyjątkowo kiepskie wyniki naszych, nie tylko piłkarzy, ale i innych sportowców, mają pewnie wiele przyczyn, ale ja podejrzewam, że problemem jest chemia i medycyna, które w naszym kraju nie są na najwyższym poziomie.

Bez wspomagania nikt nie byłby w stanie grać/pływać/biegać/skakać na takim poziomie. Kwestia jest tylko taka: jak takie wspomaganie zastosować, żeby kontrola antydopingowa nic nie wykryła.

W maju w Las Vegas będzie olimpiada (Enhanced Games), na której żadnych kontroli nie będzie. Ciekawe, czy wyniki będą lepsze niż na normalnej olimpiadzie? Podejrzewam, że nie będą, co będzie potwierdzeniem, że moje przypuszczenia są słuszne.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Polityka naukawa

Wczoraj podałem przykład ogłoszenia na stanowisko profesora w instytucie PANowskim. Wymagania kosmiczne, a pensja podobna do pensji sprzedawczyni w Biedronce.

To, co mnie szczególnie wpienia, to wielkie plany rządowe dotyczące technologii półprzewodnikowych. Wielkie plany, a profesorowi z tej dziedziny płaci się ok. 6100 zł na rękę miesięcznie.

Jeżeli profesor zarabia 6100 zł, to ile powinien zarabiać jego/jej doktorant? Na świecie jest to co najmniej 3 razy mniej, czyli mniej niż 2000 zł. Absurd?

Oczywiście, że absurd.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Ogłoszenie o pracę

Instytut Fizyki Molekularnej
Polskiej Akademii Nauk
Mariana Smoluchowskiego 17, 60-179 Poznań
http://www.ifmpan.poznan.pl
tel. 61 8695 100, fax 61 8684 524
Dyrektor Instytutu Fizyki Molekularnej Polskiej Akademii Nauk ogłasza
konkurs na stanowisko profesora instytutu w Zakładzie Fizyki Niskich Temperatur,
Materiałów i Technologii Kwantowych (ZN4)
Instytucja: Instytut Fizyki Molekularnej Polskiej Akademii Nauk (IFM PAN)
Miasto: Poznań
Stanowisko: profesor instytutu
Dyscyplina naukowa: nauki fizyczne (lub pokrewne)
Data ogłoszenia: 20 marca 2026
Termin składania ofert: 10 kwietnia 2026, 15:00 CEST
Strona internetowa: http://www.ifmpan.poznan.pl
Słowa kluczowe: mechanika kwantowa, fizyka ciała stałego, nanoelektronika, magnetyzm,
nanospintronika, topologiczne właściwości materii, magnetotransport, układy dwuwymiarowe,
struktury van der Waalsa, multiferroiki, heterostruktury oparte na grafenie
I. Opis oferty:

  • teoretyczne badania właściwości elektronowych, magnetycznych i topologicznych
    heterostruktur na bazie grafenu i innych układów niskowymiarowych dla przyszłej
    nanoelektroniki i nanospintroniki oraz izolatorów topologicznych i innych kryształów
    dwuwymiarowych;
  • badania efektów oddziaływań magneto-elektrycznych w strukturach
    multiferroicznych, w tym w multiferroicznych materiałach van der Waalsa.
    II. Warunki, jakie powinien spełniać kandydat:
  1. Etap kariery naukowej
    R3: Doświadczony naukowiec (badacze, którzy osiągnęli poziom niezależności);
    Więcej informacji nt. etapów kariery:
    https://www.more-4.eu/indicator-tool/career-stages-r1-to-r4
  2. Wymagane wykształcenie:
  • w dyscyplinie nauki fizyczne (lub pokrewne);
  • stopień naukowy: doktor habilitowany (co najmniej).
  1. Wymagane kwalifikacje i umiejętności:
  • udokumentowana biegła znajomość analitycznych metod teorii transportu elektronowego;
  • udokumentowany dorobek naukowy (publikacje, referaty konferencyjne na zaproszenie
    itp.);
  • znajomość zaawansowanych metod obliczeniowych ab-initio do modelowania
    elektronowych i magnetycznych właściwości układów niskowymiarowych;
  • udokumentowana działalność organizacyjna (opieka nad studentami i doktorantami,
    organizacja/współorganizacja konferencji i innych wydarzeń naukowych itp.);
  • doświadczenie w realizacji i kierowaniu projektami badawczymi, w tym
    międzynarodowymi.
  1. Wymagania szczególne:
  • doświadczenie w badaniach teoretycznych właściwości topologicznych oraz w badaniach
    spinowego i ładunkowego transportu w układach niskowymiarowych, w tym
    w heterostrukturach półprzewodnikowych, grafenie, materiałach van der Waalsa
    oraz izolatorach topologicznych;
  • znajomość zaawansowanych metod obliczeniowych, teoretycznych i numerycznych
    do badania elektronowych i magnetycznych właściwości kryształów niskowymiarowych;
  • otwartość na współpracę z grupami doświadczalnymi.
  1. Znajomość języka angielskiego:
    dobra (pozwalająca na efektywną komunikację, przygotowywanie publikacji naukowych,
    aplikowanie o projekty badawcze itp.)
  2. Wymagane doświadczenie naukowe:
  • w dyscyplinie nauki fizyczne (lub pokrewne);
  • w tematyce: mechanika kwantowa, fizyka ciała stałego, topologiczne właściwości materii
    skondensowanej, transport elektronowy i spinowy.
  1. Wymagane doświadczenie zawodowe:
    ponad 10 lat (z uwzględnieniem doświadczenia badawczego)
    III. Okres zatrudnienia: zostanie ustalony indywidualnie (zgodnie z obowiązującymi przepisami)
    IV. Warunki zatrudnienia: do negocjacji
    V. Przewidywana data rozpoczęcia zatrudnienia: 01 czerwca 2026
    VI. Zatrudnienie w ramach: umowy o pracę
    VII. Kwota wynagrodzenia*: około 8550 zł brutto na miesiąc
    (słownie: około osiem tysięcy pięćset pięćdziesiąt)
    *) dotyczy pełnego etatu; w przypadku zatrudnienia na część etatu kwota wynagrodzenia będzie ustalona
    proporcjonalnie (punkt IV).
    VIII. Liczba oferowanych miejsc w ramach konkursu: 1
    IX. Korzyści z podjęcia pracy:
  • doświadczona kadra naukowa Zakładu Naukowego może być pomocna w dalszym rozwoju
    naukowym i zawodowym kandydata;
  • nawiązywanie współpracy naukowej, w tym międzynarodowej;
  • zróżnicowane i integracyjne środowisko pracy;
  • dodatek za wysługę lat w wysokości 3% miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego
    po 3 latach pracy, wzrastający o 1% w każdym następnym roku, do 20% miesięcznego
    wynagrodzenia zasadniczego po 20 latach pracy;
  • świadczenia z funduszu socjalnego;
  • możliwość skorzystania z oferty ubezpieczenia grupowego.
    X. Wymagana dokumentacja:
  1. podanie (zawierające zwięzłą informację o zainteresowaniach naukowych i dotychczaso-
    wych osiągnięciach kandydata – objętość nieprzekraczająca 3500 znaków drukarskich);
  2. życiorys (zawierający informacje o wykształceniu i przebiegu kariery naukowej, informacje
    o: doświadczeniu naukowym opisanym w punktach II.3, II.4 i II.6, odbytych stażach
    i szkoleniach naukowych, wystąpieniach konferencyjnych i wygłoszonych seminariach,
    nagrodach i wyróżnieniach, udziale w projektach badawczych, pozyskanych funduszach,
    uczestnictwie w procesie rozwoju kadry naukowej, aktywnościach dydaktycznych,
    osiągnięciach organizacyjnych itp.);
  3. lista publikacji naukowych;
  4. plany naukowe;
  5. skan lub kserokopia dokumentu potwierdzającego uzyskanie stopnia naukowego doktora
    habilitowanego;
  6. zgoda na przetwarzanie danych osobowych do celów rekrutacji – Załącznik nr 1;
  7. oświadczenie, że w przypadku wygrania konkursu i zatrudnienia na pełen etat (punkt IV)
    IFM PAN będzie podstawowym miejscem pracy w rozumieniu ustawy z dnia 20 lipca 2018
    r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2018 r. poz. 1668 ze zm.) – Załącznik
    nr 2;
    Dokumenty wydane w języku innym niż polski lub angielski powinny być przetłumaczone
    na język polski lub angielski.
    XI. Sposób nadsyłania ofert:
    Zgłoszenia z adnotacją „Konkurs na stanowisko profesora instytutu w Zakładzie Fizyki
    Niskich Temperatur, Materiałów i Technologii Kwantowych – ZN4 – nr 1/2026” należy
    przesłać pocztą tradycyjną na adres IFM PAN lub pocztą elektroniczną na adres e-mail:
    director@ifmpan.poznan.pl
    Dodatkowych informacji udziela:
    Kierownik Zakładu Fizyki Niskich Temperatur, Materiałów i Technologii Kwantowych
    dr hab. Maria Augustyniak-Jabłokow, prof. IFM PAN
    adres e-mail: maria.augustyniak@ifmpan.poznan.pl
    XII. Kryteria kwalifikacji:
  • dorobek naukowy po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego, tym i) osiągnięcia naukowe
    w zakresie badań teoretycznych dotyczących transportu spinowego i ładunkowego oraz
    właściwości topologicznych materii skondensowanej, ii) znajomość metod teorii pola opartych
    na formalizmie funkcji Greena oraz technik diagramowych;
  • kierowanie badaniami naukowymi lub pracami rozwojowymi finansowanymi w trybie
    konkursowym (projekty);
  • uczestnictwo w procesie rozwoju kadry naukowej;
  • aktywność dydaktyczna;
  • odbyte staże i wizyty badawcze w ośrodkach zagranicznych.
    XIII. Przebieg procesu kwalifikacji:
    1) Konkurs podań o pracę;
    2) Możliwa rozmowa kwalifikacyjna (na miejscu lub wideokonferencja) z najlepszymi
    kandydatami.
    Oceny i wyboru kandydata dokona Komisja Konkursowa powołana przez Dyrektora Instytutu
    Fizyki Molekularnej Polskiej Akademii Nauk. Kandydat negatywnie zaopiniowany przez Komisję
    Konkursową ma możliwość odwołania się od wyników oceny do Dyrektora Instytutu w ciągu 7 dni

Wyróżnione

Czas to pieniądz

Popularne powiedzenie mówi, że czas to pieniądz. Jest dziedzina, w której to powiedzenie jest szczególnie prawdziwe. Jest to high-tech. Wyścig technologiczny jest bezlitosny- winner takes it all.

Gdyby Bill Gates spóźnił się ze swoimi windowsami, to nie Microsoft byłby jedną z najbogatszych firm na świecie.

Niestety, ludziom finansującym badania w Polsce i Europie nie śpieszy się. Ważniejsze od czasu są duperele, na przykład, gender issue w grancie dotyczącym opracowania nowego typu tranzystora.

Pamiętam, jak 4 lata temu złożyłem wniosek o zakup nowego reaktora dla mojego Instytutu. Po dwóch latach wniosek został zaakceptowany. Po trzech latach dowiedziałem się, że jednak nie został.

Pamiętam, jak przed covidem odwiedziłem Chiny, gdzie pokazywali mi pusty plac i mówili, że tu ma być laboratorium 10 tys m2, ma w nim pracować 500 osób, i ma kosztować wraz z wyposażeniem ok. 2 mld USD. Po 3 latach znowu tam przyjechałem. Laboratorium od roku działało. Ile by to zajęło w Polsce? Oceniam na lat 10.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Dwa bratanki

Maski opadły. Sytuację mamy klarowną:

PiS+Nawrocki+Braun+Konfa to opcja proputinowska i antyeuropejska. KO+PSL+Lewica+PL2050 to opcja proeuropejska.

Tertium non datur. Albo, albo, Polaku. Albo chcesz być być razem z Putinem i Łukaszenką, albo chcesz być w Europie.

Mam nadzieję, że Węgrzy będą w stanie przypilnować wyborów i nie dopuścić do machlojek na rzecz Orbana. Nie wykluczam jednak czarnego scenariusza, że Węgry będą miały wojnę domową po oszustwach wyborczych. Zobaczymy.

Na razie mamy żenującą wizytę polskiego prezydenta u Orbana. Może warto, żeby premier Tusk odwiedził Magyara?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Dzieci

Jest rok 1984. Nasz mały Lesio ma niecałe 4 lata. Mieszkamy na 2 piętrze. „Lesiu, skocz po Życie Warszawy do kiosku”- prosimy i dajemy Mu „rybaka”, czyli 5 zł. Lesio wsiada na swój trzykołowy plastikowy rowerek, jedzie do windy, zjeżdża na dół, jedzie do kiosku (jezdni nie trzeba było przejeżdżać), kupuje gazetę, wraca.

Jest rok 1985. Lesio zaczyna wyrzucać śmieci, ale już wtedy mieszkamy na 4 piętrze, więc windą trzeba było dłużej jechać.

Jest rok 1991. `Lesio ma 10 lat i jedzie ze mną do Triestu. Tam chodzi do szkoły, a w zasadzie jeździ autobusem. Sam. Pół godziny w jedną stronę. Na początku Lesio zna tylko dwa słowa: „permesso” „scusi”. Potem się fantastycznie włoskiego nauczy, ale na początku nic nie umiał.

Patrzę na moje Wnuki. Rodzicom do głowy nie przyjdzie, żeby 4-latka (-latkę) wysłać po zakupy, 5-latka (-latkę) wysłać windą ze śmieciami. 10-latki zaś nawet w Warszawie, gdzie mieszkają na stałe, same nie podróżują.

Mam wrażenie, że teraz zgłupiamy nasze Dzieci, jakbyśmy chcieli Je jak najdłużej w dzieciństwie utrzymywać.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Success rate 5%

Bardzo często moje wnioski grantowe, czy to w Polsce, czy w Europie, mają tak wynik:

„Fantastyczny, rewelacyjny pomysł, wnioskodawca wspaniały, projekt niezwykle istotny dla Europy. Miejsce w rankingu 23 na 250. Niezakwalifikowany do finansowania z braku środków”.

Finansowanych w tym przykładowym rozdaniu jest raptem 12 projektów, czyli ok. 5% złożonych wniosków. (typowy success rate obecnie).

Czy ma to sens?

Nie ma żadnego!

Dlaczego ta kwestia nie jest dyskutowana w mediach?

Zaręczam, że jest to sprawa ważniejsza niż 90% rzeczy, które są wałkowane w TVN24, czy innych stacjach informacyjnych.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Apel do Niemiec

Mimo paskudnej historii do Niemców czuję sympatię. Może dlatego, że moja prababcia była Niemką (Kristine Heidlinger), ale raczej dlatego, że mam w Niemczech wielu Znajomych i Przyjaciół.

Niemcy jednak przed 15 laty zaczęły zamykać elektrownie jądrowe decyzją pani kanclerz Angel Merkel. Zaczęły zamykać w 2011, a ostatnią elektrownię zamknęły trzy lata temu.

Teraz, podczas wojny na Bliskim Wschodzie, widać, jaka to była głupota, być może stymulowana przez Putina.

Dlatego apeluję do Niemiec: odtwórzcie swoje elektrownie jądrowe!!!!

6 elektrowni można uruchomić stosunkowo szybko.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Moralne rozterki

Dawałem już ten przykład kilka razy, ale nie mam ciągle opinii na ten temat, więc powtarzam.

Wyobraźmy sobie, że gangster zamknął się z trojgiem małych dzieci. Mamy do wyboru: albo rzucić granat i zabić wszystkich, albo pozwolić gangsterowi uciec. Jak gangster ucieknie, to zabije później niewinnych ludzi. Może zabije jedną osobę, może 5, może 50.

Gdybyśmy wiedzieli na pewno, że zabije 50, to pewnie trzeba byłoby poświęcić te troje dzieci. Ale przy pięciu sprawa zaczyna być trudna do rozstrzygnięcia.

W Wietnamie Amerykanie zabili 2 miliony cywili, w Iraku kilkaset tysięcy. Czy warto było?

Teraz w Iranie, Libanie, a wcześniej w Gazie, żeby zabić jednego gangstera, trzeba zabić bardzo wielu niewinnych ludzi. Gdyby się ich nie zabiło, to mogliby oni zrobić krzywdę także niewinnym ludziom. Pytanie cały czas dotyczy bilansu.

Mieliśmy w historii gangstera Jaruzelskiego. Gdyby w grudniu roku 1981 Amerykanie zbombardowali Warszawę zabijając Jaruzela razem z Kiszczakiem przy okazji zabijając 1000 ludzi, to czy dalej byśmy traktowali Amerykę jako przyjaciół?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Boski Trybunał

Pamiętam takie pytanie: „Czy Bóg wszechmogący może stworzyć kamień, którego nie może podnieść?”

Tak mi się przypomniało, bo sytuacja z Trybunałem Konstytucyjnym jest podobna:

  1. 10 lat temu pisowy Sejm zmienił sposób wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Sposób ten był ewidentnie sprzeczny z Konstytucją, ale pozwolił PiSowi wprowadzić swoich do Trybunału.
  2. Prezydent Nawrocki uniemożliwił proces naprawczy i teraz według dalej wadliwej ustawy Sejm z większością demokratyczną wybrał swoich sędziów, bo starym skończyła się kadencja.
  3. PiSowi i Nawrockiemu nowi sędziowie się nie podobają, więc zaskarżyli do Trybunału, że ustawa, którą sami wprowadzili, jest niezgodna z Konstytucją.
  4. Jeżeli Trybunał stwierdzi niezgodność, to będzie oznaczało, że przez 10 lat działał nielegalnie. Czy wtedy kasę sędziowie oddadzą?

Logika w stylu: „Jan zawsze kłamie. Jak powie: „Ja zawsze kłamię”, to jest prawda, czy kłamstwo?”

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Sondaż

Po wyborze Czarnka na kandydata na prezydenta oraz po weto-sreto zrobiono sondaż:

PO: 25%

PiS: 20%

Konfa: 15%

Braun: 15%

Lewica 3%

Razem: 3%

PSL: 1%

Polska 2050: 1%

Wygląda koszmarnie?

Ano tak, ale na szczęście jest to tylko mój mało dowcipny dowcip.

Co miał ten dowcip ilustrować?

Ano to, że popularność różnych partii ma się nijak do tego, co te partie opowiadają. Czy naprawdę wyborcy Brauna chcą koalicji z Rosją? Czy naprawdę wyborcy Mentzena chcą państwa wyznaniowego? Czy naprawdę wyborcy PiSu godzą się na rozkradanie unijnych pieniędzy?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

ZBiRPol czy USE?

Dyskusja SAFE czy SAFE 0% jest w zasadzie dyskusją na temat: Związek Białorusi, Rosji i Polski czy Zjednoczone Stany Europy? Tertium non datur. Nie ma jakiejś trzeciej drogi. Europa Ojczyzn to pomysł całkowicie nierealny w momencie, kiedy na świecie są Chiny, jest USA, jest Rosja. Nawet Niemcy, nawet Francja, nie są w stanie konkurować gospodarczo, czy militarnie, z tymi trzema krajami. Jedynie Zjednoczone Stany Europy mają sens.

No, chyba, że chcemy być w ZBiRPolu.

Czy jesteśmy w stanie wytłumaczyć polskim Wyborcom, że głosując na PiS z Konfederacjami de facto głosujemy za ZBiRPolem? W wyborach 2027 wybierzemy: Zachód czy Wschód?

Przeraża mnie fakt, że 50% Polaków popiera polityków, których działania są ewidentnie proputinowskie.

Kiedyś proponowałem, żeby do debaty publicznej wprowadzić „test Putina”, zastanawiając się, na przykład, nad takimi kwestiami:
– Czy Putin jest zadowolony z weta Nawrockiego? – Czy Putin jest zadowolony z fatalnego poziomu edukacji w Polsce? – Czy Putin jest zadowolony, jak PiS z Konfederacją chcą nam zafundować polexit? Itp.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Razem z Czarnkiem

Sondaż zrobiony na zlecenie „Na temat” pokazał, że z wyboru Czarnka na kandydata na premiera zadowolonych jest:

ponad 60% wyborców PiS,

kilka małych procent wyborców KO i Konfederacji,

i…

60% wyborców partii Razem.

Co może łączyć partię Razem i PiS?

Chyba tylko jakaś daleko posunięta roszczeniowość- państwo ma dawać. Parafrazując Kennedy’ego:

And so, my fellow Poles: ask what your country can do for you—ask not what you can do for your country„.

Ale może nie ma w tym jakiegokolwiek logicznego sensu- może wyborcy Czarnka i Razem chcą tylko dopieprzyć tym, którym „się udało”?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

KUL czy cool?

Rok w rok z budżetu Polski leci ponad 150 mln zł na uczelnię katolicką. Czy ma to sens? Profesor KULu o pseudonimie „SrOZE” pięknie ilustruje głupotę Polaków finansujących uczelnię, która ma za patrona JPII, człowieka o kryminalnej przeszłości krycia pedofilów.

Można powiedzieć, że jaki patron, tacy absolwenci, ale co zrobić z 1100 szkół imienia JPII. Czy naprawdę Polakom to nie przeszkadza?

Minister Sikorski stwierdził, że Przemysław Czarnek jest świetnym kandydatem na premiera Afganistanu, ale podobno nawet na ten kraj jest zbyt radykalny. 🙂

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Szwed-Polak, dwa bratanki?

Do liceum chodziłem w czasach komunistycznych. Mieliśmy nauczycielkę historii, która była wredną partyjną babą. Kiedy uczyliśmy się o wieku XVIII, mieliśmy przekaz, że król Leszczyński był głupi, bo chciał współpracować ze Szwedami, a król August II mądry, bo kolaborował z Rosją. Uniosłem się honorem i wrzasnąłem: „To nieprawda!”. Klasa zamarła, bo babie nikt nigdy tak nie powiedział. Baba się zdziwiła i spytała, dlaczego tak uważam.

-Ano, bo gdyby Leszczyński wygrał, to byśmy jeździli Volvo, a tak mamy Łady i Moskwicze.

Wszyscy się zaczęli śmiać, a baba udała, że to tylko dowcip.

Dzisiaj Szwecja jest coraz bliższym naszym przyjacielem. Bardzo dobrze, bo od tego kraju możemy się sporo nauczyć. Na przykład, jak tworzyć high-tech. Broń od Szwecji też lepiej kupować niż od Amerykanów.

Jednak przyjaźń nie powinna zwolnić nas od żądań zwrotu dóbr zrabowanych przez Szwedów w Polsce. Byłem w muzeum w Sztokholmie, i… tłumaczyłem znajomym Szwedom napisy po polsku na różnych obrazach, szkatułkach i innych artefaktach.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Profesor- czy tytuł zobowiązuje?

W ostatniej Polityce profesor Jan Hartman pisze tak:

„Nowa Partia (nazwijmy ją sobie roboczo w taki sposób) jest potrzebna, lecz nie jako „alternatywa”, czy przybudówka, lecz jako nowa siła polityczna, z którą mogłaby się identyfikować klasa średnia”.

Cały felieton jest poświęcony uzasadnieniu powyższej tezy. Zgadzam się z Profesorem, ale…

Zawsze jest jakieś ale.

W tym wypadku: „…ale jest od kilku miesięcy taka partia, i to podobne się nazywająca, bo Nowa Polska”.

Pytanie, czy profesor Hartman i Poltyka o Niej nie słyszeli, czy specjalnie o Niej nie wspominają.

W pierwszym przypadku, to wstyd dla profesora i dla Polityki, bo wystarczy kliknąć w googlach „nowa partia”. W drugim przypadku, to bardzo bym chciał się dowiedzieć, dlaczego nie wspominają.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Nominat Czarnek

Miałem Dziadków, którzy mieszkali w Sopocie i często spędzałem tam wakacje. Babcia była urocza, grałem z Nią w różne gry logiczne, ale miała dość ostre zasady, jeżeli chodzi o używany język. Na przykład, nie mogliśmy używać słowa „śmierdzieć”, jako zbyt wulgarne.

Jako dziecko podwórka i boiska musiałem używać tam języka rynsztokowego, ale w domu nigdy żadnego wyrazu na „k”, czy „p” nigdy nie użyłem. Ani nikt inny z mojej Rodziny.

Jak miałem 14 lat, moja Babcia odeszła, a Dziadek zamieszkał z moim Wujkiem i Jego Rodziną w Bydgoszczy. Stamtąd Dziadek na miesiąc pojechał do sanatorium w Polanicy. Okazało się, że w całej Rodzinie nie ma komu Dziadka przywieźć i ja zostałem wydelegowany, abym to zrobił. Miałem wtedy lat 17.

Wyobrażałem sobie, że w sanatorium ludzie się leczą, czytają książki, dyskutują o teatrze i wystawach, zastanawiają się nad pochodzeniem zasad moralnych.

Myliłem się! Zastałem Dziadka w otoczeniu kilku kobitek o 30 lat młodszych od Niego, pili wino, i śpiewali:
„Jedna baba drugiej babie wsadziła do p…zdy grabie. Baba wrzeszczy, a stylisko w p..zdzie trzeszczy. A chachary żyją, wódę z nami piją!”

Tak szczęśliwego Dziadka nigdy wcześniej ani później nie widziałem.

No dobrze, a co ma to wspólnego z nominatem Czarnkiem?

Ano tylko to, że ja sobie przypominam mój wyjazd do Polanicy w sytuacjach naprawdę przygnębiających.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Embargo na ropę z Rosji

Benzyna po 7 zł? A może po 8? Niemożliwe? A jednak może się tak zdarzyć.

Mam ciągle przed oczami idiotów z Sejmu, skandujących „Donald Trump! Donald Trump”. Ciekawe, czy dzisiaj też mają ochotę tak skandować?

Za chwilę ludzie w Niemczech, podburzani przez AfD, Francji, podburzani przez FN, czy Polsce, podburzani przez Konfę powiedzą tak: „Znieśmy embargo na ropę z Rosji i znowu będzie benzyna po ludzkiej cenie”. Embargo zostanie zniesione, Putin będzie miał kasę na wojnę z Ukrainą, pokona Ją, a potem i nas łyknie mianując Brauna pierwszym sekretarzem.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Mistrzowie

Wyobraźmy sobie, że Iga Świątek za jedyną formę treningu miałaby 2 lekcje wuefu w tygodniu. Albo Robert Lewandowski, który w piłkę za młodu grałby tylko na tych lekcjach wuefu. Oczywiście, wówczas żadnego mistrzostwa by nie osiągnęli.

Rozumiemy doskonale, że wychowanie mistrza sportowego wymaga specjalnego podejścia: selekcji, morderczych treningów po kilka godzin dziennie (pływacy trenują co najmniej 2 razy dziennie po 2-3 godziny), specjalnych diet, współpracy z psychologami, indywidualnego podejścia.

Rozumiemy sport, to dlaczego nie rozumiemy, że wychowanie mistrza świata w fizyce kwantowej, w elektronice, w medycynie, itd., także wymaga podobnego podejścia.

Świat przyszłości wymagać będzie pewnej liczby naukowych mistrzów świata, którzy będą mądrzejsi od AI i którzy będą potrafili stworzyć urządzenia, o jakich nam się jeszcze nie śniło. Którzy sięgną po energię wirtualnych cząstek próżni, którzy wyeliminują zachorowania na raka, którzy sięgną po ciemną materię i energię.

Który kraj nie będzie miał naukowych mistrzów świata, po prostu przegra.

Dlatego musimy zacząć „hodować” naukowych mistrzów świata.

Od najmłodszych lat powinniśmy umieć wyselekcjonować 10% najbardziej uzdolnionych dzieci i zapewnić im indywidualne nauczanie, najlepiej przy udziale naukowców w uniwersytetów i instytutów PAN.

Przykładowo, moja praca naukowa w 60% to „metanauka”- pisanie wniosków grantowych, pisanie raportów, tłumaczenie biurokratom, dlaczego wydałem 2400 Eur na jakiś materiał, a zaplanowałem tylko 1500. Gdybym mógł te 60% marnowanego czasu poświęcić na opiekę nad jakimś geniuszem matematyczno-fizycznym, to jeszcze przed maturą znałby fizykę lepiej niż obecni doktoranci. A ja, przy okazji, też bym skorzystał, bo uczenie (ukierunkowywanie) geniusza jest wielkim wyzwaniem intelektualnym.

Oczywiście, edukacja mistrzów indywidualna byłaby także na studiach, najpierw magisterskich, potem doktoranckich.

Ktoś może powiedzieć, że to byłaby dyskryminacja mniej uzdolnionych uczniów. IMHO, to taka sama dyskryminacja, jak selekcja przy wybieraniu do szkółek piłkarskich. Jeden człowiek ma predyspozycje sportowe, inny intelektualne. Chodzi o to, żeby społeczeństwo z tych predyspozycji mogło skorzystać.

Michał Leszczyński

PS. Niestety, MEN idzie w odwrotnym kierunku.

Wyróżnione

Wyszedł Glapiński z worka

Zadłużenie Polski wynosi około 1800 mld zł, co kosztuje nas rocznie ok. 100 mld zł. Dzisiaj się okazało, że pan Glapiński ma luźną kasę, z której chce sfinansować SAFE 0%. Dlaczego tej kasy nie użył na sfinansowanie 500+ obniiżając zadłużenie, czy na zwiększenie pensji nauczycieli, czy naukowców, czyli społecznie rzeczy najważniejsze?

Nie zużył, bo nie ma prawa. Ta jego kasa ma być na wypadek, gdyby trzeba było stabilizować wartość złotówki.

Tak samo nie ma prawa zużyć jej na zbrojenia.

Ciekaw jestem, czy „ciemny lud kupi” te ściemy prowadzące do zawetowania projektu SAFE?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Ciepła woda

Kiedyś śmiano się z premiera Tuska, że propaguje filozofię „ciepłej wody w kranie”. Śmiałem się i ja, ale ostatnie dwa miesiące nie mieliśmy ani ciepłej wody w kranie, ani ogrzewania. Zepsuł się nam piecyk gazowy, a instalacja nowego się przeciągała, bo na dachu leżał śnieg, a oprócz piecyka trzeba było wymienić przewód kominowy. Nie dziwię się Instalatorowi, że bał się na dach wejść, bo i ja bym nie wszedł.

Wczoraj można było piecyk zainstalować, i mamy ogrzewanie i ciepłą wodę w kranach.

Oczywiście, brak piecyka nie był jakoś straszliwie dokuczliwy, bo grzaliśmy kominkiem (spaliliśmy 3 m³ drewna) i prądem. Ciepłą wodę do mycia i zmywania grzaliśmy na kuchence.

Wczoraj napuściłem wody do wanny i spędziłem w niej sporo czasu, ciesząc się ciepłą wodą w kranie. W wannie tej doszedłem jednak do wniosku przeciwnego:
CIEPŁA WODA W KRANIE NIE JEST WYSTARCZAJĄCA DO NASZEGO SZCZĘŚCIA!

Czego potrzeba oprócz tego?

Ano potrzeba naszych sukcesów, na przykład, umiejętności przepłynięcia kilometra w czasie pół godziny, albo zrozumienia fenomenu kota Schroedingera. Fantastycznym pomysłem jest wyhodowanie pięknych roślin, czy zbudowanie fontanny. Można namalować obraz, albo nauczyć się grać na skrzypcach sonaty Mozarta.

Można też podpierać się sukcesami innych, na przykład, Lewandowskiego, czy Igi Świątek, ale nasze własne sukcesy są ważniejsze.

Przy okazji przypominam sukcesy mężczyzn:

  • 2 lata: nie sika w majtki,
  • 18 lat: jak może się seksować,
  • 30 lat: jak ma pieniądze,
  • 50 lat: jak ma pieniądze,
  • 60 lat: jak może się seksować,
  • 75 lat: jak nie sika w majtki.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Pielęgniarz i połoznik

Dostałem dzisiaj takie zaproszenie:

Dear Leszczynski Mike,

Warm greetings from Inscitech Summits!

We are delighted to invite you to join us as a Speaker at the International Conference on the Future of Nursing and Midwifery 2026, scheduled to be held from May 04–06, 2026, in Rome, Italy.

We have reviewed your professional background and research expertise, which align closely with the conference themes. We believe your contribution would add significant value to the discussions and inspire professionals from around the world.

This global event will bring together leading nursing researchers, academicians, and healthcare experts to share knowledge, innovations, and best practices shaping the future of nursing and midwifery.

Kindly visit our website for more details and registration:
Website: https://inscitechsummits.com/2026/nursing

Looking forward to your positive response.

Warm regards,
Organizing Secretariat
IMNURSING2026 | Rome, Italy
WhatsApp: +1 415 390 5246  

Do Rzymu chętnie pojadę. W głowie mam kilka pomysłów na prelekcję:

  1. Sterylizacja za pomocą diod UVC na bazie półprzewodników azotkowych.
  2. Azotkowe diody laserowe w medycynie.
  3. Pomoc psychiczna dla babć i dziadków podczas porodu wnucząt.
  4. Rola nauczania fizyki w szpitalach położniczych.

Może Wy macie jakieś inne pomysły?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Czy się cieszyć, czy martwić?

Cieszę się, że religijnych satrapów utłukli, ale martwię się, bo tygodnie krwawo tłumionych protestów Irańczyków zostały przekreślone. Chamenai został bohaterem i męczennikiem, a wrogami będą niewierni na całym świecie.

Atak jest na Iran, ale tak naprawdę chodzi o Chiny. Najpierw Wenezuela, teraz Iran, czyli dwa kraje, które dostarczały spory procent ropy do Chin. Zamknięcie cieśniny Ormuz też uderzy w chińską gospodarkę.

Chiny będą musiały kupować więcej ropy z Rosji, czy Kazachstanu, co też wcale mnie nie cieszy.

Generalnie, raczej się martwię, niż cieszę.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

PKB

Komisja Europejska podwyższa prognozy wzrostu PKB dla Polski - Ministerstwo  Inwestycji i Rozwoju - Portal Gov.pl

Wielu rzeczy nie rozumiem, powiedziałbym nawet, że prawie nic nie rozumiem, ale jest rzecz, której fundamentalnie nie rozumiem: jest to PKB jako miara rozwoju danego kraju.

Załóżmy, że firma X robi za milion złotych kanał, którym nieoczyszczone ścieki wpływają do Odry ją zatruwając. Druga firma Y robi za milion złotych kanał, którym ścieki wpływają do oczyszczalni. W obu wypadkach PKB wzrasta o milion.

Pożyczamy miliard złotych, które wydajemy na budowę drogi. PKB wzrasta o miliard, ale przecież musimy ten miliard z odsetkami oddać.

Wczoraj dałem przykład firmy, która za milion kopie dół i za milion zakopuje, dając 2 mln zł do PKB. Przecież to nie na sensu.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Japonia

Mieliśmy być drugą Japonią. Jak to mówił Lech Wałęsa, wszyscy pukali się w czoła. A teraz PKB na osobę mamy podobne. Przez lata Japonia miała zerowy wzrost PKB, a my mieliśmy zawsze ładnych kilka procent.

W Japonii byłem kilka razy i nieco poznałem ten wspaniały kraj. Dlatego mam sporo wątpliwości, co do wyliczeń ekonomistów, bo uważam, że do Japonii nam jeszcze bardzo daleko.

Japońskie pociągi jeżdżą od 60 lat ponad 300 km/h, a budowany maglev na trasie Tokio-Nagoya będzie jeździł 500 km/h. W Polsce nadal 150 km/h uważane jest za szybką jazdę.

Jakie marki japońskie znamy? Toyota, Nissan, Honda, Sharp, Mitsubishi, Mazda, Sony, Sanyo, Suzuki, i pewnie jeszcze kilka innych. Jakie polskie marki znają Japończycy? Może jedynie Chopin vodka, bo takie butelki stoją na lotniskach, a Japończycy zwracają uwagę na Chopina.

Ile nagród Nobla dostali Japończycy w dziedzinie nauk ścisłych? Około 20-tu. Ile dostali Polacy? Zero, bo Maria C-S pracowała we Francji.

Jaka jest długość życia w Japonii? Średnio 85 lat. W Polsce 78.

Można byłoby tak dalej różne dziedziny życia wymieniać, i zawsze wychodziłoby na korzyść Japonii.

Dlatego mam spory dystans do wyliczeń PKB, mając w głowie przykład robotników, którzy za milion złotych wykopali wielki rów, a potem też za milion go zakopali. PKB wtedy wzrosło o 2 miliony złotych.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Ponad podziałami?

Kadencja Sejmu trwa 4 lata, a wiele spraw dzieje się w okresach znacznie dłuższych. Na przykład, reformy edukacji, badań naukowych, armii, opieki zdrowotnej itp. muszą potrwać co najmniej 10 lat. Dlatego w wielu dziedzinach potrzebne jest „porozumienie ponad podziałami”, czyli KO powinna się dogadać z PiSem.

Gdyby zrobić sondaż, czy tak powinno być, to pewnie 99% respondentów odpowiedziałoby, że tak. Natomiast jak widzę posłów PiS-u na czele z prezesem, jak ostentacyjnie wychodzą, gdy przemawia minister Sikorski, to dziwię się, że jeszcze ktoś chce na nich (tych z PiS-u) głosować.

Czy Polacy naprawdę nie myślą?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

SAFE

180 miliardów złotych na armię to spora kasa. Niby pożyczka, ale znacznie dłużej terminowa niż jakakolwiek inna. Wydanie 80% tych pieniędzy w Polsce to nie tylko dobry interes dla fabryk zbrojeniowych, ale i dla innych dziedzin naszego życia. Pracownicy z takich fabryk dostaną pieniądze, które wydadzą na ciastka, na fryzjera, na basen, czy na wakacje w Zakopanym.

Zachodzę w głowę, dlaczego PiS z Konfami głosuje przeciwko SAFE. Najprostsze wytłumaczenie jest takie, że to rosyjscy agenci. Pewnie jakiś procent faktycznie jest, ale pozostali?

Myślę, że zależy im na odwlekaniu realizacji SAFE, najlepiej do momentu, kiedy wygrają wybory będą mogli położyć łapę na tej kasie.

Innego wyjaśnienia nie potrafię znaleźć- albo agentura, albo tangenciarze.

Co to tangenti spytacie? To włoskie określenie mechanizmu, kiedy od publicznego zamówienia zamawiający dostawał 10% łapówki.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

4 lata

Wojna w Ukrainie już trwa 4 lata, choć tak naprawdę trwa dużo dłużej. Niektórzy komentatorzy zwracają też uwagę, że trwa i na terytorium Polski, bo drony, bo podpalenia, bo uszkodzenia torów.

Nikt jednak jakoś nie wspomina, że mamy w Polsce całe rzesze agentów putinowskich, którzy za pieniądze, albo za nieujawnianie kompromatów, prowadzą nas w objęcia rosyjskiego imperatora. Agenci tacy są nie tylko w partiach politycznych (czytajcie książki Tomasza Piątka!), ale są także w przemyśle, w armii, w laboratoriach, w mediach.

Rosnąca niechęć do Ukraińców i do Unii Europejskiej to rezultat działalności nie tylko internetowych rosyjskich trolli, ale i właśnie takich agentów, których spotykamy w pracy, na imieninach u cioci, czy widzimy w telewizji. Głosowanie przeciwko programowi SAFE pokazuje, jak groźna jest rosyjska agentura.

W normalnym kraju, w czasie, gdy mamy groźbę wojny, głosowanie przeciw SAFE powinno spowodować, że poparcie PiS i obu Konf powinno spaść do 2%. Nic takiego się nie dzieje. I to jest równie przerażające, jak wojna w Ukrainie.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Co żal ściska?

Od czasu do czasu uczestniczę w konferencjach z udziałem polityków na temat badań naukowych i nowych technologii. Celem takich spotkań jest skonfrontowanie tych, co finansują naukę z tym, co tę naukę tworzą.

Niemal zawsze schemat przebiegu konferencji jest taki sam: najpierw politycy (ministrowie, podsekretarze, itp.) opowiadają, jak to nauka w Polsce będzie się wspaniale rozwijać. Jak już powiedzą, to wychodzą, bo przecież są strasznie zajęci, i nie mają czasu, żeby wysłuchać prezentacji naukowców, które zawsze są w drugiej części spotkania.

Ja to zawsze odbieram, tak, że politycy mają nas (nas, naukowców) w tej samej części ciała, co my, naukowcy, mamy ściśnięte z żalu.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Dekadencja

Mam Szwagierkę, która jest nauczycielką angielskiego w liceum. Dzięki Niej wiem, co się w polskiej edukacji dzieje.

Wczoraj opowiedziała, że spytała 17-latków, co to jest dekadentyzm. Nikt nie wiedział, ale w końcu jeden uczeń spróbował zgadnąć: „Dziesięciozębność?”.

Logicznie- deka to prawie dekalog, a dentyzm to prawie stomatologia.

Za googlami podaję:

W znaczeniu ogólnym dekadencją określa się pogląd, stan ducha, których nieodłączną cechą jest pesymistyczna postawa wobec życia. Człowiek popadający w dekadencję dostrzega postępujący i nieuchronny rozkład dotychczasowych wartości kulturowych, społecznych, moralnych, obyczajowych. Takie postrzeganie rzeczywistości jest rezultatem przekonania o braku jakichkolwiek wartości w otaczającym go świecie i jednocześnie świadomości, że w najbliższym czasie nie da się tego zmienić. Przejawianie dekadencji skutkuje więc brakiem chęci do działania.

Pytanie, czy znowu żyjemy w czasach dekadencji? Znowu, bo dekadentyzm kojarzy się głównie z przełomem XIX i XX wieku.

Ci, co znają znaczenie słowa „dekadencja” pewnie by odpowiedzieli twierdząco. Ci, co nie znają, by nie zrozumieli pytania, nie rozumiejąc jednocześnie, że są głównym powodem dekadencji tych pierwszych.

Co do mnie, to mam nadal więcej niż 10 zębów, którymi gryzę kogo się tylko da, więc chyba jeszcze dekadentyzm mnie nie dopadł, ale z wiekiem tych zębów coraz mniej.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Socjobiologia

W dyskusjach o edukacji nie pada słowo „socjobiologia”, a przecież jest to klucz do zrozumienia ludzkich zachowań.

Czy na lekcjach etyki są elementy socjobiologii?

Być może w niektórych szkołach są, ale to tylko dobra wola nauczyciela. W podstawie programowej nie ma. Jest Arystoteles ze swoimi „cnotami”, jest Kant, jest Mille. Nie ma socjobiologii!

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Nieproliferacja

Rozczulił mnie argument, że Polska i Niemcy podpisały układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej i dlatego nie mogą mieć takowej. Otóż przypominam: Rosja podpisała układ gwarantujący nienaruszalność granic Ukrainy. Układ złamała, co daje prawo Polsce i Niemcom nierespektowania układu o nieproliferacji.

Jeszcze lepiej jednak by było, gdyby powstała europejska armia wyposażona w broń jądrową. Na przykład, francuską, albo brytyjską.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Piotr Zychowicz

Niemcy. Opowieści niepoprawne politycznie cz.III – Piotr Zychowicz | Ebook  w epub, mobi | księgarnia internetowa Woblink

Przeczytałem większość książek Piotra Zychowicza. Lansuje On tezę, że gdybyśmy z Hitlerem razem uderzyli na Sowietów, to by zginęło nie 6 milionów Polaków, tylko, na przykład, milion.

Może tak, może nie, ale można uznać Piotra Zychowicza za sympatyka Niemców, a wroga Rosji. Natomiast usytuowanie Go na polskiej mapie politycznej jest ciekawe, bo raczej bliżej Mu do PiS-u niż do KO (był redaktorem „Uważam Rze”, „Do Rzeczy”, Telewizji Republika).

Ciekawe, jak (i czy w ogóle) skomentuje idiotyczne wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego na temat Niemiec w roku 2026?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Wybory w USA

Zadziwiające jest to, że USA, kraj, który bez przerwy poucza Europę, ma tak niedemokratyczny sposób wybierana sobie prezydenta.

Kiedyś AlGore dostał 0,5 mln więcej głosów niż George W. Bush, ale ten drugi został prezydentem. Hilary Clinton dostała o 2,9 mln głosów więcej niż Trump, ale i tak przegrała. W 2024 Trump też nie zdobył 50% głosów.

Jak to możliwe? Ano wybory są w stanach, stany mają pewną przyznaną liczbę elektorów, która wcale nie odpowiada liczbie wyborców.

Podobno 60-80% Amerykanów chciałoby wyborów powszechnych na zasadach takich jakie mamy w Europie. Ale wtedy Republikanie by przegrywali.

Może Europa powinna się domagać wprowadzenia demokratycznych wyborów w USA?

Michał Leszczyński

Wyróżnione

MEN

Przyznam się, że nie znoszę wyrazu „narodowy”. Kojarzy mi się jak najgorzej. A nazwanie Ministerstwa Edukacji narodowym zakrawa już na całkowitą nieznajomość konotacji tego słowa.

Narodowa może być potrawa, może być narodowy strój, ale edukacja? Matematyka, fizyka, biologia, itp. nie mają narodowości.

„Jak patrzę wstecz za siebie, na te lata, co minęły”, to widzę Ministrów Edukacji: Nowacka, Czarnek, Piontkowski, Zalewska, Kluzik-Rostkowska, Szumilas, Hall, Legutko, Giertych, Seweryński, Sawicki, Łybacka, Wittbrot, Handke, Wiatr, Czarny, Łuczak, Flisowski, Stelmachowski, Głębocki, Samsonowicz.

Widzę, i…

W szkole (Staszic) mojego Syna była nauczycielka-pijaczka, która w poniedziałki rano potrafiła do uczniów powiedzieć: „Jak was widzę, to rzygać mi się chce!”.

Czy naprawdę na Ministra Edukacji nie można znaleźć kogoś lepszego?

A może MEN można byłoby zlikwidować? Niech edukacją zajmują się samorządy wraz z uczelniami i PANem. Pomyślmy nad tym!

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Polska Bułgarem narodów

„Polska Bułgarem narodów”- taki transparent wisiał na Wydziale Fizyki 50 lat temu.

Teraz Bułgaria ma spore kłopoty.

Nie uwierzycie, ale przed dwoma miesiącami rozmawiałem z Kolegami o przyjęciu euro przez Bułgarię i powiedziałem tak: „No to Putin się wścieknie, bo Bułgaria zawsze była wtyczką rosyjską w Unii Europejskiej. Za chwilę okaże się, że ceny wzrosły, a ludzie w Polsce, w Czechach, czy Rumunii, jak ognia będą się bali wprowadzenia euro”.

Prorok jaki, czy co?

Putin z Trumpem robią wszystko, żeby Europa nie była naprawdę zjednoczona. Niestety. W Bułgarii rosyjskich agentów jest olbrzymia ilość. Pewnie jeszcze więcej niż w Polsce.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Polska drugą Koreą?

Kiedyś Lech Wałęsa zaproponował, że będziemy drugą Japonią. Wtedy brzmiało to niedorzecznie. A jednak zbliżamy się, co ilustruje wykres:

Oczywiście, to tylko PKB na głowę, co jest tylko jednym ze wskaźników opisujących sytuację danego kraju. Nie mamy technologii japońskich, nie mamy gigantów technologicznych, nie mamy japońskiej kultury bycia. Ale przepaść ekonomiczna została zmniejszona prawie do zera.

Japonia miała wspaniałą technologię już przed wojną, jest 3 razy większa, więc krajem, który z racji wielkości i zacofania można porównywać z Polską, jest raczej Korea Południowa. Przed kilkudziesięciu laty kraj ten był na niezwykle niskim poziomie rozwoju. Dzisiaj to potęga technologiczna- Samsung, LG, Hyundai, KIA, i wiele innych.

Jak to się stało, że Korea tak wielki przeskok zrobiła, wyprzedzając Niemcy, Francję, Japonię, a wielu przypadkach, i USA? Przede wszystkim rządząca junta zmusiła duże firmy do postawienia na high-tech (słynne czebole). Po drugie postawiła na edukację w obszarze przedmiotów ścisłych.

Czy w Polsce mamy szansę powtórzyć sukces koreański?

Dzisiaj Andrzej Jajszczyk, mój guru od spraw organizacji badań naukowych, w dyskusji napisał tak: „Nie jestem pewien czy jesteśmy w stanie skopiować ścieżkę koreańską – z wielu powodów, w tym kulturowych.”

Ten wpis zainspirował mnie, żeby napisać niniejszą notkę.

Oczywiście, sukces Południowej Korei był wielowymiarowy, ale chciałbym się odnieść do kwestii kultury.

Od dawna powtarzany jest slogan, że Azja wygrywa, bo ma „kulturę ryżu”, a my mamy „kulturę zboża”. W tej pierwszej pracować trzeba cały rok współpracując z innymi, a w tej drugiej się sieje, czeka wiele miesięcy, i dopiero wtedy się zboże kosi.

Pewnie coś w tym jest, ale jeszcze do niedawna Azja była niezwykle zacofana, a jej obecny sukces w dużej mierze wziął się stąd, że niemal wszystkie duże firmy europejskie i amerykańskie przetransferowały technologię na Daleki Wschód, bo tam był wielki rynek i tania siła robocza.

Powtarzany też był slogan, że kraje protestanckie mają wyższą kulturę pracy niż katolickie. Znowu przykład Irlandii, a także Polski, zadaje temu kłam. Może tak było kiedyś, ale nie teraz.

Dlatego ja wierzę, że przeszkoda w staniu się Polski drugą Koreą, jaką jest kultura, jest do pokonania.

Kiedy obserwuję małe dzieci, to widzę, że uwielbiają liczyć, uwielbiają układać Lego, wkręcać śrubki. Szkoła polska (i nie tylko polska!) w sposób spektakularny zabija te naturalne dla człowieka skłonności. Kiedy tylko sobie to uzmysłowimy, droga do bycia drugą Koreą Południową stanie przed nami otworem.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Ołowiane dzieci

Oglądamy serial „Ołowiane dzieci”. Serial bazuje na autentycznych faktach z czasów Gierka, jak to huta Szopienica rozsiewała wokół ołów, który powodował śmiertelną ołowicę. Oczywiście różne komuchy robią wszystko, żeby sprawa nie wyszła na jaw, a produkcja blach i rurek szła pełną parą.

Rekomenduję Wszystkim, żeby serial obejrzeli, bo warto sobie PRL przypominać. Jednak oprócz historycznych wspomnień, warto sobie zadać pytanie, czy i w roku 2026 nie jesteśmy truci.

Pamiętam, jak przed 50 laty pracowałem w czasie wakacji na farmie duńskiej. W szopie była wielka skrzynia z pięknymi jabłkami. Czerwone, duże, błyszczące. I była druga mniejsza skrzynia z jabłkami robaczywymi, małymi, pomarszczonymi. Dzieci, których kręciło się tam sporo, nie miały prawa jeść z pierwszej skrzyni. Nie dlatego, że były na sprzedaż, tylko że były „gift”. Pierwszego dnia myślałem, że to po duńsku „prezent”, ale nie- to jest „trucizna”.

Dzisiaj w supermarkecie też są same piękne jabłka- ani jedno nie robaczywe. Nie są zbyt smaczne, ale ja podejrzewam, że i za zdrowe nie są. Jemy trucizny, pijemy trucizny, oddychamy truciznami. Ołowiane dzieci to nie tylko historia. To także obecna rzeczywistość.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

KSeF czy KSyF

Od 1 lutego działa Krajowy System e-Faktur. Wspaniale, jesteśmy nowocześni, ale dla mojego instytutu to spory kłopot.

Do 1 lutego było tak: jak pracownik X potrzebował śrubokręt, to jechał do Castoramy, kupował, brał fakturę na Instytut, następnie jego (pracownika, nie śrubokrętu) kierownik podpisywał fakturę i pisał, że zakup jest finansowany z grantu GGG i że trzeba oddać pieniądze pracownikowi X. Taka faktura trafiała do księgowości, która pracownikowi X zwracała pieniądze.

Teraz papierowej faktury się nie dostanie, księgowość sprawdza w KSeFie obecność faktur, ale nie wie, w jakie koszty fakturę zaksięgować i komu pieniądze zwrócić. Dlatego codziennie dostaję maile z księgowości rozsyłane do wszystkich pracowników:

  • Kto kupił śrubokręt w Castoramie?
  • Kto kupił przewód elektryczny w Leroy-Merlin?
  • Kto kupił mysz komputerową w firmie Computerland?

Jakaś paranoja! Jak się ktoś znajdzie, to księgowość musi fakturę wysłać kierownikowi, ten musi ją opisać, wysłać z powrotem do księgowości.

Oczywiście, dostosujemy się, ale, IMHO, sprzedający powinien mieć obowiązek (nie ma obecnie) wydania także faktury papierowej.

Michał Leszczyński

Wyróżnione

Brzydkie wyrazy

Wychowałem się na podwórku, gdzie „łacina” była na porządku dziennym. „K..a mać!” było określeniem używanym na okrągło. Przychodziłem jednak do domu i tam bym w życiu nie ośmielił się takich słów użyć. Wiedziałem, że wulgaryzmy to coś złego, bo się bez przerwy z ich użycia spowiadałem w kościele.

Dzisiaj w rodzinach, które moglibyśmy uważać za elitarno-intelektualne, słowa na „k”, na „p”, na „ch”, czy na „d” są używane jakby nigdy nic. W telewizji lecą filmy, a tam bluzg na bluzgu. W pociągu jadą nastolatki- co drugie słowo to łacina.

Ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko zmiana języka, a wyraz „k..a” jest równie odpowiedni, jak „pracownica seksualna”.

Otóż, wydaje mi się, że nie. Używanie wulgaryzmów jest agresją. Na moim podwórku było pełno agresji- biliśmy się, obrzucaliśmy kamieniami, każdy miał nóż w kieszeni. Niby do grania w pikuty, czy w państwa, ale od czasu do czasu jeden straszył drugiego takim nożem.

Dlatego jestem jak najbardziej za tym, żeby bluzganie ścigać prawnie. Jak na filmie jest „k..a”, to ją wypipkać, a jak jest napis, to z kropkami.

Uświadommy przede wszystkim ludzi, że wulgaryzmy=agresja. A agresja nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

Michał Leszczyński

Kara śmierdzi

Ajatollahowie znowu skazali ludzi na śmierć, a Izrael wprowadza takową karę, oczywiście dla Palestyńczyków.

Każdy kraj mający w prawodawstwie karę ostateczną jest mi wstrętny. Zawsze na 10 skazanych „słusznie”, jeden jest niewinny. Karę więzienia zawsze można skrócić, można dać odszkodowanie za wadliwy wyrok. Śmierci się nie da „odśmiercić”.

Michał Leszczyński